wtorek, 15 kwietnia 2008

Pożegnanie z Pucharem Polski

Po sprawieniu dwóch niespodzianek w meczach z Dinamo Bytom i Black Suns, tym razem Ni nie sprostali pretendującym do mistrzostwa Polski, Pomorze Titans. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie i mógł się podobać kibicom. Dzięki dużemu doświadczeniu trenera Gregoffa to gospodarze mogli cieszyć się z końcowego wyniku. Ostatecznie Pomorze Titans pokonało Gdańsk Ni Knights 142:129.

Już przed samym spotkaniem w drobne utarczki słowne wdali się trenerzy. Nerwy trenerów udzieliły się też zawodnikom. Przez pierwsze dwie minuty mnożyły się błędy. Szybciej opanowała się ekipa Pomorza. Od stanu 2:0 dla Ni, Pomorze zaskoczyło zdobywając kolejnych 12 punktów, nie tracą przy tym żadnego. Titans systematycznie powiększali przewagę, która w pewnym momencie sięgnęła nawet do 18 punktów (30:12). Dopiero wtedy stremowani Ni się ocknęli. Do końca pierwszej kwarty udało im się zminimalizować deficyt do 13 oczek. W pierwszej kwarcie świetnie spisywali się bracia Więcek. Grzegorz rzucił 18 punktów, a jego młodszy brat Krzysztof - 10. Wspierał ich Grzegorz Klepacz, który także zgromadził w tej części spotkania 10 „oczek”. W Ni najlepszy Lukasz SBE uzyskał 11 punktów.

Druga kwarta była popisem jednego aktora. Marcinek "teardrop" Ender w ciągu 12 minut gry zdołał zdobyć 30 punktów. Dzięki jego świetnej postawie Ni odrobili straty i na przerwę schodzili przegrywając już tylko trzema punktami 66:.63.

W trzeciej kwarcie można się było spodziewać że Knights pójdą za ciosem i nie tylko odrobią wszystkie straty ale i wyjdą na prowadzenie. Nic bardziej mylnego. Titans znów zagrali koncertowo i ponownie odskoczyli rywalom. W tej kwarcie brylowało na parkiecie duo – Matt Whiteguy (20 punktów) i Timny Timmons (12 punktów).

W ostatniej części meczu trwała zażarta walka punkt za punkt. Dalej znakomite zawody rozgrywał Matt Whiteguy dokładając od siebie 16 punktów oraz młodszy z braci Więcków – 14 „oczek”. Po stronie Ni należy pochwalić nowy nabytek trenera Endergotha – Rafała Rudziewicza. Zdobył on w czwartej kwarcie 20 punktów. Wspierany był przez niezawodnego Marcinka – 14 punktów. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 142:129 dla Tytanów, a co za tym idzie to oni zagrają w finale Pucharu Polski. Spotkają się tam z Wloclawek Basket Nation.

Brak komentarzy: